środa, 19 kwietnia 2017

Siedziba Rady Dzielnicy Wrotków - od d...(dużo mniej reprezentacyjnej) strony.

Władze Lublina dedykują radom dzielnic zespół stron internetowych w miejskim serwisie internetowym. Fundacja Wolności również poświęca sporo uwagi lubelskim radom dzielnic - np. za sprawą serwisów sieciowych: Rady Dzielnic oraz Jawny Lublin. Można by odnieść wrażenie, jakoby lubelskie rady dzielnic stały "frontem do klienta" - czyli były otwarte na współpracę z mieszkańcami, których (podobno) reprezentują, przynajmniej oficjalnie.

Obcy mi jest zamiar kwestionowania dobrych chęci rad dzielnic oraz poszczególnych osób w nich działających. Warto jednak przyjrzeć się, jak hasło "frontem do klienta" przedstawia się w praktyce - i to na samym "poziomie" fizycznej dostępności siedzib lubelskich rad dzielnic. Zgodnie z regułą "bliższa koszula ciału", zaczynam od ukazania aspektów architektonicznych dostępności siedziby Rady Dzielnicy Wrotków. Niech "przemówią" widoki z serwisów internetowych oraz fotografie - wykonane dziś (dnia 19 kwietnia 2017 r.) po godzinie dziewiętnastej.

Lokalizacja (ul. Nałkowskich 112 w Lublinie) następująco przedstawia się na mapach systemu Google:
Ktoś mógłby odnieść wrażenie, jakoby chodziło o aptekę lub o osiedlową przychodnię:
Nic bardziej mylnego! Do siedziby Rady Dzielnicy Wrotków wchodzi się od d...(użo mniej reprezentacyjnej) strony - czyli przez rampę dawnego zaplecza aptecznego, co widać na tym obrazku:
Jesteśmy przed wejściem (o ile trafiliśmy przed rampę wyładowczą).
Skoro już tu dotarliśmy, to spróbujmy wejść - zaczynając od dostania się na rampę:
Tak, tak - współczesne i zarazem zadbane rampy wyglądają zupełnie inaczej (przykład). Postarajmy się, jednak docenić to, że Miasto Lublin z publicznych pieniędzy zapewnia mieszkańcom "powtórkę z historii"; wprawdzie nie jest do żadne Art Deco, ani nawet przaśne warunki z czasów Władysława Łokietka, ale wariacja à la "stary zaniedbany GeeS" również może być - za coś przecież Miasto Lublin płacić czynsz musi (i to komu!), jakby żadnej placówki miejskiej (np. szkoły lub przedszkola) na Wrotkowie nie było.

Gdy już przekroczymy te "święte progi" (co dla staruszków i osób niepełnosprawnych byłoby równoznaczne z cudem), to będziemy mieć tylko z górki - i to dosłownie.

Jesteśmy w środku!

Zostają "tylko schody":

Kroczmy śmiało:

Potem w lewo, dalej prosto i na prawo - piwnicznymi "kazamatami" pod apteką.

Można odnieść wrażenie, jakoby siedziba Rady Dzielnicy Wrotków była "frontem do klienta" - zwłaszcza wtedy, gdy jest on młodym, zdrowym "bykiem", który śmiało pokonuje zakręcone piwniczne schody.

Ciekaw jestem, czy w tej sprawie oficjalne stanowisko zajmą Pełnomocniczki Prezydenta Lublina - panie: Ewa Dados (Pełnomocnik Prezydenta Miasta Lublin do Spraw Seniorów) oraz Joanna Olszewska (Pełnomocnik Prezydenta Miasta Lublin ds. Osób Niepełnosprawnych).

Tajemnica spółdzielczego blaszaka.

Obok ul. Jana Samsonowicza ( naprzeciwko podstacji ciepłowniczej przy Samsonowicza 25 ) stoi blaszana buda Spółdzielni Mieszkaniowej im. W....