poniedziałek, 19 grudnia 2016

Jedzie brudas z daleka, przed umyciem ucieka.

Błędem byłoby wymaganie w pojazdach komunikacji miejskiej czystości (a zwłaszcza sterylności) właściwej szpitalnym salom operacyjnym. Jednak przydaje się zdrowy rozsądek - trzeba unikać zarówno wymagań (nadmiernie) wyśrubowanych, jak i akceptowania pojazdów tak bardzo oblepionych brudem, że rzeczownik "zaświnienie" byłby zbyt delikatnym określeniem.

Aktualna aura przyczynia się do zabrudzenia pojazdów - w tym poruszających się na liniach lubelskiej komunikacji miejskiej (sieci ZTM). Czystsza mogłyby być, między innymi, część pojazdów, które znajdują się w zasobach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie - jednak na ogół szyby w nich są przejrzyste (także w pojazdach z zabrudzoną karoserią).

Zszokował mnie stan autobusu, który dziś kursował na linii nr 78. W środku było czysto, ale (z powodu mocnego zabrudzenia szyb) jednocześnie tak ciemno, że niemożliwością okazało się wykonanie zdjęcia. Fotografie wykonane na przystanku (Rzemieślnicza 02) ukazują skalę zabrudzenia tegoż autobusu:
Wprawdzie ten autobus jechał z daleka (bo trasą z Zemborzyc Podleśnych), ale przed myciem uciekał od czasu znacznie przekraczającego wykonanie odnośnego kursu (a chyba także wszystkich wcześniejszych kursów dzisiaj).

Wyrażam nadzieję na to, że Zarząd Transportu Miejskiego przyczyni się do tego, by "z wodą przeprosiły się" pojazdy komunikacji miejskiej (w tym widoczny na powyższych zdjęciach autobus).

Lublin jest bombowy - niemalże dosłownie

Starałem się unikać wywoływania paniki w okresie gromadzących najwięcej uczestników imprez związanych z obchodami siedemsetletniej rocznicy...